Targi Turystyczne NA STYKU KULTUR 2020 - Edycja: 2020-05-29 - 2020-05-31

,,Sztafeta Bałtycka - Łodzią wiosłową przez Bałtyk w 100. rocznicę odzyskania Niepodległości''

sztafeta bałtycka 4bornholm

Trzech przyjaciół ze stowarzyszenia Łowicka Akademia Sportu postanowiło w niecodzienny sposób uczcić 100-tną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Założeniem  ich niebanalnego planu, w którym mogli wziąć udział wyłącznie prawdziwi wojownicy, stało się przepłynięcie Morza Bałtyckiego na 50-letniej, drewnianej łodzi wiosłowej, na trasie z Kołobrzegu do portu w Nexo. Do tej pory wioślarstwo było dla nich romantyczną dziedziną jakże aktywnego życia, piękną, choć nie do końca odkrytą. Pewnego lipcowego dnia i nocy bałtycki romantyzm został wchłonięty przez surową,  morską rzeczywistość, w której – jak w żadnych innych warunkach – liczyła się ogromna siła ramion, determinacja, wola przetrwania, w której swój triumf miała odnieść potęga międzyludzkiej przyjaźni. Towarzysze opracowali trasę wyprawy, mającej liczyć 100 kilometrów. Zakładali, że dystans pokonany zostanie w ciągu doby, jednakże pogoda i choroba jednego z członków załogi wpłynęła na weryfikację planów. Ostatecznie członkami zespołu zostali: maturzysta Kacper Opalski, strażak  Piotr Malczyk i nauczyciel Kamil Sobol. Wyprawie miał towarzyszyć skeeper Piotr Hapanowicz, kapitan dzielnego jachtu „Whisky moja żono”. 

sztafeta bałtycka6

Aby móc zrealizować cel bałtyckiej wyprawy, chłopcy zakupili starą  łódź, którą musieli odnowić i technicznie przetestować na akwenie Wisły, tj. na odcinku Wyszogród - Włocławek. Każdy z wojowników nosił na sobie bagaż doświadczeń typowo kajakarskich, sportowych sztuk walki taekwondo, ale wioślarstwo wciąż było dla nich czymś nie do końca znanym. Rady i lekcje wiosłowania, jakie otrzymali od Jana Pechego, pierwszego właściciela zakupionej łodzi, zwanej w przyszłości „Marszałkiem Piłsudskim”, okazały się być bardzo przydatne w praktyce. Wioślarze wiedzieli, że Morze Bałtyckie jest bardzo wymagającym akwenem, na którym od śmiałków oczekuje się nie tylko opanowania techniki wiosłowania, ale i silnej determinacji. Łódź ta była seryjną jednostką bez udoskonaleń. Wystarczyło to jednak, aby w ciągu 30 godzin wiosłowania przeżyć dwa piękne wchody słońca i jeden zachód. Noc spędzona na morzu rozbudziła ich wyobraźnię. Wróciły wspomnienia z wyprawy kajakowej do Watykanu. Każde pociągnięcie wiosłem przybliżało ich do celu, przy jednoczesnym narastaniu zmęczenia organizmu i braku snu. Po 30 godzinach nieustannego wiosłowania i pokonanych 121 kilometrach dotarli do Nexo. Wyprawa po Bałtyku stała się swoistym symbolem, dała dowód temu, że wiosłowanie po morzu może stać się niesamowitą przygodą, dostępną na wyciągnięcie ręki. Tworząc zgrany i odpowiednio przygotowany zespół, można przeżyć przygodę na falach bałtyckiego akwenu, trochę romantyczną, ale i trochę taką, która mrozi krew w żyłach. Honorowy patronat nad wyprawą objęło Ministerstwo Sportu i Turystyki.

sztafeta bałtycka2

 
 
 


Bądź na bieżąco - zapisz się do newslettera!

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz